Przełamać Prawo Parkinsona

PRZEŁAMAĆ PRAWO PARKINSONA

Data publikacji

06.12.2021

Tomasz Pustówka
Tomasz Pustówka

Cyryl Northcote Parkinson to brytyjski historyk, pisarz i doradca konserwatywnych rządów Wielkiej Brytanii. Autor wielu książek, w których w humorystyczny sposób opisuje otaczającą rzeczywistość. Słynie przede wszystkim z Prawa Parkinsona, dotyczącego rozrostu biurokracji: „Praca rozszerza się tak, aby wypełnić czas dostępny na jej ukończenie”. Ja jednak chciałbym skupić się na II Prawie Parkinsona, które bezpośrednio dotyczy finansów.

„Niezależnie od tego ile masz pieniędzy, tyle na pewno wydasz”

Pierwotnie II Prawo Parkinsona odnosiło się do budżetów całych państw, bo jak wiadomo, niezależnie od wielkości dochodów, zawsze znajdą się potrzeby, na które rządzący wydadzą pieniądze. Prawo to stosowane jest praktycznie przez wszystkie rządy krajów rozwijających się XX i XXI w. Dodatkowo większość państw wydaje więcej, niż „zarabia”, a coraz większa część ich budżetów stanowi obsługa długu zaciągniętego przez poprzednie ekipy rządzące. Jednym z nielicznych wyjątków w skali świata jest obecnie Norwegia, która od 1998 roku odprowadza swoje nadwyżki na Norweski Państwowy Fundusz Emerytalny, który dzięki regularnym wpływom z eksploatacji złóż surowców naturalnych osiągnął dziś poziom  12,2 bln koron. W ciągu  23 lat Norwegowie odłożyli prawie 1 mln złotych na obywatela. Normą niestety jest deficyt budżetowy na poziomie kilku procent. Dotyczy to również Polski.

Wraz ze wzrostem dochodów następuje wzrost naszych wydatków

Bardzo podobnie jest z naszymi prywatnymi środkami. Wydajemy tyle, ile zarabiamy.  Wraz z rozwojem naszej kariery zawodowej i wzrostem dochodów wydajemy na „życie” coraz więcej. Rosną nasze wymagania i potrzeba konsumpcji, a bilans wydatków i dochodów bardzo często utrzymuje się na zerowym poziomie. Oczywiście mamy jeszcze mocny trend zadłużania się w celu zwiększenia konsumpcji, bo przecież większe dochody to większa zdolność kredytowa, prawda?

 
Jak przełamać Prawo Parkinsona?

Zastanów się, czy obecna sytuacja Ci odpowiada. Czy życie z miesiąca na miesiąc pozwala Ci przygotować się na nieprzewidziane wydarzenia, które z pewnością, prędzej czy później się pojawią. Czy jesteś przygotowany na utratę pracy, niespodziewane wydatki, problemy zdrowotne?

 
Od czego zacząć? Rozpocznij od zrobienia rzetelnego bilansu – budżetu uwzględniającego Twoje dochody i wydatki. Zobacz, które wydatki są niezbędne, a które to zachcianki. Warto taki bilans przedyskutować z partnerem, a najlepiej skonsultować z Planerem Finansowym. Bardzo ważne jest nauczenie się rozdzielać niezbędne wydatki od potrzeb, których zaspokojenie nie jest konieczne. Nie chodzi o to, aby nie wydawać na przyjemności w ogóle, ale o to, aby ich nie wydawać na bzdury. George Fooshee stwierdził: "Ludzie kupują rzeczy, których nie potrzebują, za pieniądze, których nie mają, by zaimponować ludziom, których nie lubią". Wygospodarowanie nawet niewielkich, ale regularnych nadwyżek w budżecie, będzie początkiem tworzenia bezpieczeństwa finansowego - tak zwanej finansowej poduszki bezpieczeństwa. Weźmy przykład z Norwegii!