Prowadzenie budżetu to nie wszystko!

Prowadzenie budżetu to nie wszystko!

Data publikacji

11.04.2022

Sonia Kosmala
Sonia Kosmala

Jednym z kluczowych elementów pracy z własnymi finansami jest zarządzanie budżetem domowym, które często jest okrojone i/lub spychane na drugi plan, albo w ogóle nierealizowane. Zauważyłam również, że jeszcze częściej mylone jest pojęcie zarządzania budżetem z pojęciem prowadzenia budżetu, a różnica jest niemała! Dlatego weźmy te dwa pojęcia pod lupę. 
Pierwszym krokiem do przejęcia kontroli nad własnymi finansami jest rozpisanie wszystkich miesięcznych wydatków (zarówno tych zaplanowanych, jak i niezaplanowanych) oraz dochodów, które uzyskaliśmy. Samo wprowadzanie danych i następnie zsumowanie ich tak, by móc wyliczyć bilans miesięczny (dochody - wydatki) nazywane jest prowadzeniem budżetu. Prawdziwa praca z budżetem, czyli zarządzanie nim, zaczyna się później. 
W momencie, gdy widzimy już czarno na białym ile zarabiamy, ile wydajemy, a ile oszczędzamy, powinniśmy:
- przeanalizować wszystkie dane, a następnie wyciągnąć wnioski z całego miesiąca, co pomoże nam m.in. ograniczyć zbędne wydatki i przejąć nad nimi kontrolę,
- rozłożyć zarobione pieniądze pomiędzy rezerwę finansową, inną formę oszczędności oraz wydatki,
- zaplanować przyszłe wydatki (te regularnie, jak i nieregularne),
- określić ile wynoszą nasze wolne środki i ustalić dalszą strategię działania z zaoszczędzonymi pieniędzmi,
- sprawdzić stan naszego majątku, czyli określić ile pieniędzy znajduje się po stronie
pasywów, a ile po stronie aktywów (np. raz na kwartał).
Kolejnym, bardzo ważnym elementem w pracy z własnymi finansami, jest zabezpieczenie standardu życia, czyli innymi słowy zabezpieczenie płynności finansowej. Spójrzmy na to w ten sposób… Co jest ważniejsze, to, że mamy pracę czy to, że mamy zdrowie i możemy chodzić do pracy? Gdy człowiek utraci pracę, to jest
w stanie znaleźć jakąkolwiek alternatywę, może być za najniższą krajową czy nawet “na czarno”, ale będzie mieć możliwość zarobkowania. Gdy utraci zdrowie, zaczynają się schodki… Bo co będzie nam z naszych oszczędności, gdy poprzez niezabezpieczenie powyższej kwestii, jest to najszybszy sposób ich utraty.
Ważnym elementem naszego bezpieczeństwa finansowego jest również rezerwa finansowa, która jest określana mianem tzw. “poduszki” finansowej. Na samym początku powinniśmy zdefiniować czym jest,
a czym nie jest rezerwa (żelazna rezerwa jest potrzebna nam w nagłych przypadkach, np. gdy stracimy pracę czy pojawi się jakiś niezaplanowany, ale
niezbędny wydatek, dlatego też rezerwa nie jest odpowiednikiem oszczędności, które przeznaczamy na nasze cele krótko- czy długoterminowe). Następnie powinniśmy określić jej wysokość, która powinna wahać się od sześcio- do dwunastokrotności naszych miesięcznych wydatków.
Jeżeli zadbaliśmy o nasze bezpieczeństwo tu i teraz, nie możemy też zapomnieć o naszym bezpieczeństwie w przyszłości, bo kto chce stresować się tym, co będzie? Nie lepiej mieć to zaplanowane i ułożone? Dlatego też kolejnym kluczowym elementem w pracy z finansami osobistymi jest kwestia bogacenia się, czyli pomnażania własnych środków, które w
przyszłości mają nam wygenerować czas oraz wybór, co z tym czasem zrobimy. Przykładowo, weźmy pod uwagę jednego z moich klientów. Jest to osoba, która całe swoje życie oszczędzała i dbała o to, by niczego
w domu nie brakowało. Od grudnia ubiegłego roku osoba ta osiągnęła wiek emerytalny i miała nareszcie,
po przepracowaniu ponad 40 lat, możliwość skorzystania z najdłuższych wakacji swojego życia. Ku jego zaskoczeniu, z miesięcznych zarobków w wysokości 10.000 zł przeszedł, a raczej spadł, na 2.800 zł emerytury. I co się stało? Okazało się, że nie jest w stanie przestać pracować i nie ma tego wyboru, nawet mając niemałe oszczędności, bo konsumowane kiedyś się skończą, a obecny standard życia trzeba opłacić. Sytuacja byłaby zupełnie inna, gdyby oprócz oszczędzania ta osoba pomnażała swoje wolne środki. Byłby czas i wybór.
Dlatego też “prowadzenie” budżetu to nie wszystko, a jedynie kropla w morzu finansowym.
Niestety, nierzadko dopiero po czasie dostrzegamy, że powinniśmy pokierować swoim życiem
w inny sposób, a dobrze poukładane finanse to klucz do szczęśliwszego i spokojniejszego życia.